Muzyka dwudziestolecia miedzywojennego

Od czasów starożytnym człowiek kroczy przez życie z muzyka na ustach. Różnie rozwijała się ona w różnych okresach czasowych. Raz była bardziej doceniana, innym razem czytamy o niej niewiele. Można powiedzieć, ze zamilkła w dobie pozytywizmu. Ciężka praca, idea pracy u podstaw sprawiła, ze nie było czasu na śpiew i zabawę. Odeszło również wielbienie Boga, skąd msze straciły na znaczeniu. Muzyka z pełnym brzmieniem wraca do nas w dobie dwudziestolecia międzywojennego. Zostaje ona zdominowana przez nurty awangardowe, jednak dzieje się tak również z innymi dziedzinami sztuki. Odsunięto na bok formy tradycyjne, zaś postawiono wyraźne na ekspresję wyrażającą emocje. Rozwijają się nowe gatunki, które do dnia dzisiejszego wykonywane są na największych estradach, a mianowicie jazz i blues. Najważniejszymi twórcami muzyki tamtego czasu byli Igor Strawiński, Aleksander Skribin oraz Karol Szymanowski. Muzyka ta bawiła ludzi, dodawała nadziei, po I wojnie światowej. Można było usłyszeć ją w salonach fryzjerskich, zakładach pracy, domach ludzi. Spotykano się na imprezach środowiskowych, gdzie tańcząc i śpiewając bawiono się bardzo długo. Wszelkie filmy dokumentujące tamte czasy mają w tle jazzową lub bluesową muzykę.